
To była szybka i niezorganizowana akcja:) Decyzja o wyjeździe zapadła w piątek, a we wtorek w nocy byliśmy już w drodze na lotnisko. Pełni euforii i tęsknoty za słońcem, ale jednocześnie pełni obaw jak nasza mała Łudeczka zniesie trudy podróży (ponad 5 godz w samolocie) i zaaklimatyzuje się w nowym miejscu. Obawy okazały się bezpodstawne, a Łucuś sprawowała się jak mała, doświadczona...
3 comments